INNE

czwartek, 13 grudnia 2012

Nie piszę, nie dzwonię, dyskretnie zakosiłam swoją szczoteczkę z łazienki...

Ale pamiętam! :) I skrobię nawet trochę jakąś notkę.

Póki co, po pierwszej fali przedwczesnych egzaminów, kiedy to kładłam się o 21, a wstawałam o 4:30, zbieram się na imprezę z okazji św. Łucji. Jej kult łączy trzy zupełnie różne kultury i trzy bliskie mi tradycje - no to wychylę z okazji pozornie najdłuższej nocy w roku... Zwłaszcza, że zdałam już folklorystykę ;)

Święta Luca dnia przyrzuca! Na świętą Luce noc się ze dniem tłuce! Świętej Lucy Humppa bucy!

No... polecam też pobuceć:

Już niedługo konkretniejsza notka. Buziaki :*

czwartek, 06 grudnia 2012

Miało być dzisiaj o facetach... ale jak tu pisać o tym, co mi się w nich nie podoba, skoro na Mikołaja dostałam najpiękniejszy naszyjnik, jaki mogłabym sobie wymarzyć i przeromantyczną propozycję w postaci podręcznika do RPGa od jednego z nich?


Naszyjnik z kości (tak pięknie wyglądają na dekolcie... jak się potrząsa, to zmienia się wynik! ^_^) i system RPG w klimatach Lovecrafta, którego narracja prowadzona jest korespondencyjnie... O ile zwykle nie pisuję na blogu o takich rzeczach, to teraz jestem tak wzruszona, że z konieczności - muszę.

Fakt, że zamiast pisać sobie liściki i maile "Aajajjaj, misiumisiu tęsknię muaaah ;* Jutro jedziemy na Północ, brrr!", miłosne listy ludzi oddalonych od siebie tysiące kilometrów będą wyglądały np. tak: "Spieszę donieść, że rana na barku J. zaczęła jątrzyć się. Nie wiem, co mu dolega i dlaczego - o czym pisałam już wcześniej - płynie z niej błękitna posoka. Majaczy wciąż, a gdy na chwile odzyskuje przytomność powtarza tylko "de profundis, de profundis". Zaczynam miewać sny, które pozbawiają mnie spokoju, a które znam tak dokładnie, że załączam Ci ich treść . Postanowiłam zbadać tę sprawę - wszak obiecałam to jego matce. Jutro wyjeżdżam do Laponii. Czy zwariowałam?".

Wesooła jest gruuuba nerdoza, trala :)


To taka tegoroczna mikołajkowa odpowiedź na niegdysiejszne biadolenie o nieudanych prezentach

Do czynników decydujących o sympatyczności prezentu, obok czasu poświęconego na jego wykonanie i pomysłu na owy, myślę że niezawodnym tropem będzie bazowanie na wspólnych zainteresowaniach obdarowywanego i obdarowywującego. Choć gdzieś pomiędzy wytycznymi, które by jeszcze można wysnuwać (że empatia, że słuchanie o marzeniach itp.) ukryty jest ulotny i nieuchwytny współczynnik zajebistości prezentu.

Mam nadzieję, że na Mikołajki jesteście równie zadowoleni ze swoich prezentów co ja :)

środa, 21 listopada 2012

Najmilejsi moi!

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisania nowej notki, ale słowa rozsypują mi się pod palcami. No, nie sklecę niczego i już!

Takie stany się zdarzają, ale nie trwają długo :) Postaram się jakoś ogarnąć.

A póki co - na fejsiku powstał album "Obrazki", do którego będę co jakiś czas wrzucać różne różności. Proszę się częstować. :)

Ach, no i do linków doszła pierwsza vlogerka... Uwielbiam tę kobietę!

Poniższą animację również uwielbiam. Tak tęsknię do mojej filologii...


01:16, ceress , INNE
Link Komentarze (1) »
środa, 31 października 2012

Prace nad wizualną stroną bloga trwają. Postanowiłam nie katować czytelnika zmieniającymi się co pięć sekund teksturami i przenieść swój plac zabaw w jakieś bezpieczniejsze miejsce :)

Póki co zostaje jak jest - ascetycznie acz czytelnie. Myślę, że nie będzie to wszystko trwało zbyt długo - nad sprawą pracuje sztab fachowców.

Na długi weekend wyjeżdżam w miejsce bezinternetowe, więc notki i ewentualne zmiany dopiero od przyszłego tygodnia (no, chyba żeby mi się udało jeszcze dziś coś wrzucić).

A teraz - kawałek, który od czasów gimnazjum rokrocznie wrzucany jest przeze mnie w statusy gadu - gadu, naszych klas, a teraz na fejsa i bloga:

Do zobaczenia wkrótce!

poniedziałek, 08 października 2012

Dopadła mnie ze zdwojoną siłą po nagłym wtrąceniu mnie z trzydziestostopniowego upału w kilkunastostopniową pluchę. Póki co staram się ogarnąć pilne sprawy, a z relacjami poczekam na lepsze czasy.

A teraz melancholijnie:


sobota, 26 maja 2012

Pamiętacie jak pisałam o Nowej Alternatywie? Że prawicowa, że wkurwiona i że walcząca. Pisałam też później o ich braku pijaru. No bo jak powszechnie słyszy się "prawica" i ma się do tego dopasować podkład muzyczny, to wybiera się albo "Sanhedryn zła" zespołu Honor, albo ewentualnie "Legiony".

To ja wam powiem, że trzeba powoli zmieniać przyzwyczajenia. Przedstawiam Rap Addix :)

I da się grzeczniej? Da się?

środa, 23 maja 2012

Kolejna część cyklu "Świętość profana" - OBCY

Wyobraźmy sobie osadzone gdzieś na końcu świata sioło. Jego mieszkańcy jeszcze długo nie poznają elektryczności, może kilku tamtejszych mędrców potrafi wydukać parę słów z książeczki do modlenia, a jedynym miejscem, do którego zapuszczają się mieszkańcy – prócz okolicznych wsi – jest targ w najbliższym miasteczku. Panny wydawane są za miejscowych kawalerów, ksiądz przyjeżdża co niedzielę z pobliskiej parafii, a nauczyciel, jeśli w ogóle jest, mieszka w jednej z izb potencjalnej dwuizbowej szkoły. Taką społeczność nazywamy społecznością zamkniętą. Jej mieszkańcy są w miarę samowystarczalni, żyją według tych samych zasad, nie dokonują też żadnych – broń Boże! – kulturowych eksploracji. Wyobraźmy sobie teraz, że do takiego zabitego dechami miejsca przychodzi pewnego dnia dziad, zajeżdżają Cyganie albo jakiś Żyd postanawia otworzyć sklep lub karczmę. Przybysz „z zewnątrz” – słowem. Jak  odnoszą się do takiej osoby mieszkańcy?

Zapraszam :)

sobota, 12 maja 2012

Szczyt desperacji

Gdy, w celu odwleczenia obowiązkowej nauki, zaglądam nawet na swojego bloga, żeby sprawdzić, czy nie ma nowej notki.

poniedziałek, 07 maja 2012

Czemu aż do Poznania? – spytał wiozący nas z Krakowa, złapany na stopa, kierowca.
Jedziemy na konwent – odpowiadamy.
Na co jedziecie?
Konwent… Zjazd miłośników fantastyki.
A co to takiego?
Fantastyka… Smoki, elfy i miecze świetlne.
Acha… no, każdy ma jakieś zainteresowania – rzucił trochę zmieszany. – Moja córka ogląda taką bajkę o smokach. Bardzo jej się podoba.

Na QFancie pojawiła się moja "nieco" spóźniona relacja z Pyrkonu. Zapraszam :)

Wszelkiej maści grami logicznymi zajmuję się od małego. Zaczynałam od krzyżówek, w gimnazjum odkryłam Sudoku, a jakieś trzy lata temu - obrazki logiczne. W Polsce niewiele jeszcze się o nich słyszy i wciąż mamy tylko jedno wydawnictwo zajmujące się drukowaniem owych (w dodatku niełatwo się na ich książeczki natknąć w kioskach). Dzisiaj więc kilka słów o niesamowitych grach, bez których nie wyobrażam sobie większości wykładów, czy - jeśli mowa o ich wersjach elektronicznych - oglądania seriali.
 
1 , 2
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31