INTERNET

piątek, 31 sierpnia 2012

W Mostarze, widząc na wystawach wszystkie te piękne, kolorowe sukienki, moja bardzo głęboko ukryta kobiecość zapragnęła pozbyć się ufajdanych, podartych dżinsów i ponaciąganej bluzki, opleść talię delikatną tkaniną, a nogom pozwolić podrzucać przy każdym kroku falbaniasty materiał. Mina zrzedła mi, gdy zobaczyłam ceny wymarzonych kiecek.

Stanęło na chuście za 5 euro i obietnicy, że "coś sobie z niej zrobię". Po powrocie do Polski zainteresowałam się więc na nowo stronami DIY i do teraz wybałuszam oczęta na te niesamowite pomysły.

No patrzcież przecie!


Albo tutaj:

Oprócz Mr Kate i Threadbangera nie dotarłam jeszcze póki co do zbyt wielu źródeł zróbtosamowych.

Ale zaczęłam również przeglądać nasz rodzimy antywieszak :) Jutro biorę od taty klej, a od mamy maszynę do szycia i - póki entuzjazmu - postaram się wcielić kilka pomysłów w życie.

wtorek, 12 czerwca 2012

NOWY EKRAN

pisze o dwóch osobliwych plakatach wywieszonych przed marszem we Wrocławiu i w Warszawie. Ambiwalentne nastroje Polaków wyglądały następująco:

Co do przekreślonego sierpa i młota wywieszonego na wrocławskiej Sky Tower wzruszyła mnie wiadomość: "Flagę z przekreślonym sierpem i młotem na wieży Sky Tower zawiesili niezidentyfikowani sprawcy Około godziny 4 nad ranem po mniej więcej 30 minutach od zawieszenia została ona usunięta przez ochronę obiektu".  - No racja! Co za bezczelne chuligaństwo!

A tutaj wcale sympatyczny komunikat :)

Google na moje zapytanie o dzisiejszy przemarsz braci ze Wschodu odpowiedziało linkami:

WYBORCZA: Marsz rosyjskich kibiców. Doszło do zadymy. Zaczęli polscy kibole [WIDEO]

Oto pierwszy link w kolejności. Spacerujący, niczym po sopockim molo rosyjscy kibice (jak na 4 tysiące maszerujących wyglądają dość małotysięcznie) w czerwonych koszulkach napotykają na swojej drodze agresywnych polskich kiboli śpewających pieśń: "Ruska kurwa ae-ae-ao", "Ruskie do domu!" itp.

No i potem obowiązkowe nagrania polsko - rosyjskich bojówek.

POLSKIE RADIO: "Zgoda na przemarsz Rosjan w stolicy była błędem"

Takie tam teoretyczne rozważania. Najciekawsze fragmenty:

"marsz ewidentnie ma charakter pozasportowy" - bić Moskala!

"W ocenie socjologa - polskich kibiców może też zdenerwować fakt, że kibice Lecha Poznań nie otrzymali zgody na podobny przemarsz na mecz w Poznaniu, podczas gdy Rosjanie bez problemu mogą maszerować w Warszawie. "

WARSZAWA NASZE MIASTO: Rosjanie maszerują przez centrum Warszawy. Idą na Stadion Narodowy [ZDJĘCIA]

Portal warszawski lakonicznie. Dużo fotek, żadnych zadym.

Po przeglądnięciu zdjęć z tej strony pomyślałam sobie, że jak nic pasowałoby fotografowanej w Warszawie czeredzie dorysować transparent głoszący "Fuck you Piłsudski!" :) Nie rysuję, ale utrwalam skojarzenie.

POLSKA TIMES: Prowokacja polskich kiboli przed meczem ze Sborną. Przemarsz Rosjan wstrzymany [ZDJĘCIA]

"Głośne garstki prowokatorów krzyczą: "Ruskie ku...y! Do domu!". Policja eskortuje Rosjan." - a więc już nie tłumy, a garstki?

"Pojawiła się flaga z sierpem i młotem. Niemal w tej chwili na miejscu zjawił się Janusz Korwin-Mikke, który usiłuje wyperswadować młodemu kibicowi z Rosji taką demonstrację. " - pragnę zauważyć, że nigdzie wcześniej w wiodących tytułach portali informacyjnych nie było żadnej informacji o prowokujących Polaków symbolach.

"Z chodników słychać donośne skandowania: "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę".

"Polacy rozwinęli ogromny transparent z napisem : "Polish President murdered in Russia". "

"Co chwila dochodzi do drobnych incydentów. Zadymiarze w biało-czerwonych koszulkach wyskakują z tłumu i zabierają Rosjanom czerwone flagi."

Koniec końców: ciężko stwierdzić jak odnieść się do całego wydarzenia. Czy przemarsz był sprawą kibicowskiej manifestacji siły? Pamięci narodowej? Wspierającym moskwiczan (Moskali :} ) pochodem przeciw Putinowi? Polakom w każdym razie nie podoba się to panoszenie po stolicy, a czerwień flag działa na wielu z nich jak płachta na byka i wcale im się nie dziwię.

Mnóstwo podtekstów, mnóstwo niewiadomych (przynajmniej z dostępnych źródeł) Jak by nie było, bracia Polacy! Dziś wieczorem szable w dłoń!


 

Tutaj jeszcze jeden ciekawy tekst o genezie marszu.

Odnośnie Smoleńska jeszcze - Rosjanie ocieplają swój wizerunek. Dwa dni temu trener kadry rosyjskiej, prezes Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej i ambasador rosyjski złożyli wieniec pod tablicą smoleńską. No a marsz pamięci odbył się bez kłopotów.


TYMCZASEM W ROSJI

Święto narodowe stało się świetnym pretekstem do antyprezydenckich manifestacji.

piątek, 08 czerwca 2012

Po wpadce Obamy przyszedł czas na łańcuszek cięższej artylerii.

Po takim wpisie na kwejku hordy Polaków wklepało na fejsbuka nazwę jej strony i wypowiedziało mniej lub bardziej łamaną angielszczyzną swoją opinię na temat poczynań dziennikarki.

Zastanawiam się, na ile powszechna jest prezentowana przez kobietę opinia w Ameryce (biorąc pod uwagę poglądy głoszone przez popularne amerykańskie seriale, Schussel raczej nie ma wielu zwolenników).

Ja tam się cieszę, że od czasu do czasu pojawia się taka osoba, wywołując pospolite ruszenie kwejkowiczów. Cóż lepiej uczy świadomości narodowej, niż wspólny, narodowy wróg? :)

środa, 14 marca 2012

Jestem bardzo chaotyczną osobą. Zapominam, gubię się, często nie ogarniam, co się wokół mnie dzieje. Kto mnie zna, ten wie również, że nie należy pożyczać mi notatek, jeśli nie chce się dostać ich z powrotem udekorowanych soczystym odbiciem kubka. Że żadna książka tak łatwo mi się nie rozwali, jak ta pożyczona. Że, mimo najszczerszych chęci, nie jestem w stanie nie poplamić ładnego ubrania. Moje nowe zeszyty w niewyjaśniony przeze mnie sposób, po wyciągnięciu z torby wyglądają mocno sfatygowanie, moje ubrania zdecydowanie za szybko mechacą się, defasonują i blakną, a po zrobieniu kanapki moja kuchnia wygląda, jakby przeszedł przez nią zagon tatarski.

Zawsze zazdrościłam koleżankom ich poukładania. Widać to było po ich nienagannej fryzurze, chustce, która, raz zarzucona rano, nonszalancko, lecz z szykiem, zawsze układała się w pełen stylu sposób i śmiała się w twarz moim porozcieranym kreskom pod oczami, wystającym spod spódnic halkom, prującym się rajstopom i rozwalającym się kokom (takie moje próby stania się bardziej dziewczęcą). Rogi ich zeszytów nigdy nie były pozaginane, torebki brudne, a w gustownych terminarzykach królował wprowadzony przez ich staranne pismo ład. Kolejną niewiarygodnością było to, że gdy dawałam odpowiedniej koleżance moją potarganą książkę, w jej rękach, cudownym sposobem, stawała się raczej vintage artefaktem, niż stosem niechlujnych kartek.

No, wytwarzam wokół siebie strefę syfu. Czasem nawet próbuję z tym walczyć, ale to straszna mordęga, w dodatku mało efektywna i z reguły daję za wygraną.

Cały ten wywód prowadzić ma do następującej konkluzji: jakiś czas temu poczytałam o nagonce na bloga Kasi Tusk i o późniejszych nagonkach na ową nagonkę. Weszłam więc na bloga i zobaczyłam moją ZMORĘ. Dziewczynę ze wszech miar dopieszczoną. Z fantazyjnym warkoczem, w wyprasowanej koszuli, mającej zawsze pozmywane blaty, trzymającą oregano w estetycznych wiadereczkach... perfekcjonistkę, która jest w stanie zadbać o każdy detal, podczas gdy ja może ze trzy razy w życiu zdołałam porządnie pomalować sobie paznokcie.

No i zaczęłam czytać, badać i przeglądać. Znalazłam kilka prostych, a efektownych przepisów, kilka pomysłów bezpiecznych, jak na moją gapowatość, stylizacji... i wreszcie posprzątałam na swoim biurku! Śmiem twierdzić, że takie blogi to wybawienie dla ciamajd mojego pokroju. Czuję się zainspirowana i przepełniona energią estetki (nie wiem, ile ten stan wytrzyma, ale zawsze coś :) ). Zupełnie nie rozumiem kobiet mogących mieć coś przeciwko takim blogom (przecież z założenia mają być snobistyczne!). Choć z drugiej strony, muszę przyznać - jako typ raczej grotołaza, niż modelki wybiegowej, przedkładam moje potargane włosy nad wyprasowany fartuszek. 

Ps. Nie wiem, czy zdjęcie oddaje tę szykowną nonszalancję, o której mówiłam, ale na wszelki wypadek zaznaczam, że ma oddawać :P
No, a teraz spadam łoić w Dominiona :)

niedziela, 26 lutego 2012

Na QFancie pojawił się kolejny artykuł mojego autorstwa: Zmarły człowiecze, z tobą się żegnamy.

Powracasz w ziemię, co matką twą była,
Teraz Cię strawi, niedawno żywiła:
Tak droga każda, którą nas świat wodzi,
Na ten ubity gościniec wychodzi. 

Zapraszam :)

sobota, 21 stycznia 2012

Wielki Brat patrzy:

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/od-marca-w-radomiu-bezplatne-czipy-dla-4-tys-psow,1,5003226,region-wiadomosc.html

http://tech.wp.pl/kat,130038,title,Inteligentne-liczniki-energii-moga-byc-zagrozeniem,wid,14157615,wiadomosc.html?ticaid=1dc7d

No i oczywiście ACTA

piątek, 20 stycznia 2012
  1. Greetings World. We are Anonymous. Recently the United States Goverments tyranical leaders have chosen to censor,beat and detain us.T his injustice will not go unpunished.
  2. We Will Not Fall.
  3. We Will Stand True.
  4. We Will Stand United
  5. We Are Legion
  6. Expect Us



Tak oto tłumy Anonimowych zaatakowały Internet i wyraziły swój sprzeciw wobec jego cenzurowaniu (choć nie widzę w owym większego sensu - o czym dobitnie przekonuje napis z obrazka niżej). W Internetach widzę też masę zrzutów z kwejka i petycji plujących na wielkich tego świata. 

Ja, przeglądając stronę za stroną, czytając o doniesieniach tak z jednej, jak i z drugiej strony barykady ciągle nie wyrobiłam sobie własnego zdania na ten temat. Aż do dzisiaj.


Wkurwiło mnie, gdy nie mogłam odpalić ostatnich Simpsonów z megauploada. 


EDIT PS. Myślę, że w ogóle ostatnio mamy sporo do czynienia z noworewopowstańczymi ruchami proletariatu. Tylko teraz nie walczymy bagnetami, a krzykami na forach. Jakaż leniwa dzisiaj ta młodzież :)


Panowie, Panowie, będziecie panami,
ale nie będziecie przewodzić nad nami!

Oj czy Ty pamiętasz, dziewczyno rok tłusty,
Jak my bili panów cepami w zapusty.


sobota, 05 listopada 2011

A, no i tak w razie, jakby komuś umknęło. VISAXINUM! :D

I wersja druga... hardkorowa taka i bardziej młodzieżowa...


Komentarz chyba zbędny :)

A tak merytorycznie - ja to bym nie chciała, żeby mi pryszcze do środka wsysało...

czwartek, 06 października 2011

Ha! Doczekałam się spełnienia moich słów. Już nawet lewacki Onet potwierdza to, o czym pisałam:

ARTYKUŁ


Oczywiście śmiechu wartym jest nazywanie PiS partią prawicową... ale to Onet przecież :)

 

Nareszcie mam połączenie z internetem. Rozpoczęcie drugiego kierunku niezbyt sprzyja tzw. "rozwojowi osobistemu" i obijaniu się... za to poznając nowych ludzi znajduję potwierdzenie dla teorii "kobieta - filolog to żaden filolog, a mężczyzna - filolog to nie mężczyzna".

czwartek, 20 stycznia 2011

Tak na wypadek, gdyby ktoś nie wiedział, że ankiety również bywają opiniotwórcze :)

Źródło tej uroczej ankiety: portal Arcana

Pisałam kiedyś o artykułach. Do mojej pełnej oburzenia litanii dołączam więc również wszelkiego rodzaju kwestionariusze, które - jak się okazuje - niewiele mają wspólnego z rzetelnym, bezosobowym badaniem opinii.

Jasnym jest jednak, że jeśli dany portal/gazeta/... nie aspiruje do rangi "portalu informacyjnego" - nie ma się co go czepiać i krzyż mu na drogę. Nic nie usprawiedliwia jednak takiego bezceremonialnego kształtowania naszych opinii, gdy mowa o większych (nie tak jednoznacznie ukierunkowanych jak portal Arcana) serwisach.

Jakiś czas temu widziałam też (to chyba na onecie było albo czymś podobnym) ankietę dotyczącą stosunku badanego do zaostrzania kar za łamanie praw zwierząt.
Odpowiedzi sugerowały dwie opcje: albo jesteś normalnym człowiekiem wspierającym wszelkie akcje charytatywne sercem i duszą, albo chorym zwyrodnialcem, który mawdupielosbiednychzwierząteknajlepiejniechsiępowiesi.


Po raz kolejny: na pochybel rozzuchwalonym gryzipiórkom nie szanującym swoich czytelników!
Choć może my rzeczywiście nie zasługujemy na szacunek?


 
1 , 2
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31