Blog > Komentarze do wpisu

Wakacje z życia

Bardzo długo mnie tutaj nie było. Wróciłam do domu kilka dni temu i wciąż czuję się, jakby mnie wessało do jakiegoś innego wymiaru. Bardzo fajna sprawa taki Erasmus. Fajna sprawa taki Erasmus w Finlandii... choć Fińczyki to, o ile przyrodę mają cudowną, o tyle miast budować nie potrafią (wielka płyta i obskurne place).

So krzyczy na mnie, gdy tak kręcę nosem, że co mi po pięknych budynkach, skoro nie ma żłobków, wypłat i tęgiego socjala (bo takie rzeczy w Finlandii są na wysokim levelu). So krzyczy też, że przecież nie chodzę codziennie do muzeów/ teatrów/ galerii, żeby nagle ich mała liczba miała jakoś znacząco wpłynąć na moje życie. So niby ma rację...

 

Historyczna architektura szczęścia nie daje, ale ja wolę płakać chodząc po kocich łbach.

I tym optymistycznym akcentem rzucam się płakać i śmiać na rynek renesansowej perełki małopolskich miast.

poniedziałek, 03 czerwca 2013, ceress

Polecane wpisy

  • Zapchajdziura

    To takie przykre uczucie, gdy prawie codziennie dzieje się coś wartego opisania, albo wykminiam coś, co wręcz należy uwiecznić, ale jakoś tak ten... no i wiecie

  • Dwie sprawy

    Minęła już chwilka odkąd ostatnio pisałam. Nawet na Ikkunie przestój. Ckni mi się do wylewania z siebie tych wszystkich przebłyskotliwych myśli, które teraz pr

  • Mating in da club

    Drugiego dnia mojego pobytu w Finlandii zorganizowano nam pogadankę o różnych administracyjno - studenckich sprawach. Opowiadali tam, jak się logować na ichnie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: S., *.play-internet.pl
2013/10/31 05:13:56
Halo, halo. Ożyj na tej stronie.
Trzeba pisać, po co ja tu zaglądam.