Blog > Komentarze do wpisu

Dwie sprawy

Minęła już chwilka odkąd ostatnio pisałam. Nawet na Ikkunie przestój. Ckni mi się do wylewania z siebie tych wszystkich przebłyskotliwych myśli, które teraz przeważnie idą na zmarnowanie. Przyjechani niedawno goście z Polski zostali właśnie zabrani do sauny, a ja smarczę i kicham, więc zostałam przed kompem... no a chyba nie będę pisać esejów na folklorystykę, prawda? Poprawiam więc tyłek na krześle i odpalam bloxa. W tej notce opowiem dwie historyjki.

Po pierwsze

Trzy panie etnolog siedzą przy herbatce.

- Wiecie, my tu gadu, gadu, a mój świat od dwóch tygodni stoi do góry nogami! Człowiek poznaje tylu obcokrajowców, na tyle kultur się natyka, ma szansę dowiedzieć się o nich tylu nowych rzeczy... i nagle przekonuje się, że to, co wbijali mu do głów od dziecka, że stereotypy są be i że nieprawda, to wszystko to bujdy! Ja tutaj znajduję potwierdzenie dla wszystkich kulturowych schematów!

I racja. Chinole (znaczy wszystkie skośne z Azji) są cyborgami, nasze identyczne blond Holenderki wyglądają jakby je wycięto z katalogu, Niemki (w tym Austriaczki :) ) - klasyczne Helgi, Amerykańce są wygadani i średnio ogarnięci, Ruskie zakładają uszanki tylko od minus dwudziestu, Włosi to egocentryczne maminsynki...

... a my z So znalazłyśmy sposób jak nie płacić za pranie.

Po drugie

Rozżalona So rzuciła kiedyś, że tutejsze imprezy bardzo zepsuły jej lans na fejsiku. Przytaknęłam jej, równie rozżalona.

Musicie wiedzieć, że So ma dużo lanserskich zainteresowań. Tańczy, żegluje, łazi w dziwne miejsca z dziwnymi ludźmi, przebiera się za prasłowiankę, aktywizuje się obywatelsko... Jak się wejdzie na tablicę So, to zobaczy się ją w niebanalnych miejscach robiącą niebanalne rzeczy.

Wiem, co mówię - gdy dodawałam ją do znajomych i robiłam wstępny risercz na jej temat, pokiwałam z uznaniem głową.

I ja mam się czym pochwalić. Wszak nie każdy może szczycić się oznaczeniem na zdjęciu, w którym dzierży się dziadowską (w sensie taką, jaką nosiły dziady :D) lirę korbową, gdzie wygląda się, jakby umiało się na niej grać. Nie każdy również ma zdjęcie z etnożniw, na którym wygląda się, jakby się umiało żąć sierpem... Takie rzeczy na fejsie, to naprawdę tęga sprawa.

A teraz?

1 - zbiorowe z klubu, 2 - zbiorowe z kitchen party, 3 - kroję sushi, 4 - rozmawiam z kimś z piwem w ręce, 5 - znowu jakiś clubbing, 6 -...

Obrzydliwość, banał i totalna delansacja.

Postanowiłyśmy z Sofi uciekać sprzed obiektywów, póki na tablicach widać jeszcze stare, lanserskie fotki.

 

Miała być jeszcze jakaś konkluzja, ale Polaki już wrócili. To spadam do Polaków. Pozdrówki! :)

piątek, 01 lutego 2013, ceress

Polecane wpisy

  • Wakacje z życia

    Bardzo długo mnie tutaj nie było. Wróciłam do domu kilka dni temu i wciąż czuję się, jakby mnie wessało do jakiegoś innego wymiaru. Bardzo fajna sprawa taki Era

  • Na fejsie - związki

    Erasmus stawia nie lada wyzwania parom, które na czas turnusu wymiany studenckiej rozjeżdżają się na dwa końce świata. Dyskoteki, chłopaki, nauka... Żeby zapew

  • W klubie

    Nie chadzam do klubów. Nie podoba mi się tamtejsza muzyka (przeważnie stylistycznie uśredniana, coby nikomu specjalnie nie przeszkadzała), jest głośno - więc z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: